czwartek, 26 września 2013
Zawieszam
Zawieszam Zawieszam a raczej usuwam nie mam motywacji nic blog jest tylko pośmiewiskiem kompletne zero nw po co zaczynałam go pisać chcę założyć następnego mam fabułę wszystko i większe zawzięcie koniec tego bloga dzięki chociaż temu kto chciał to przeczytać paaa
czwartek, 12 września 2013
Rodział 6
Rozdział 6
Po przepięknej nocy obudziłam
się w prywatnym samolocie, trochę mnie to zdziwiło, gdyż nie piłam, a nagle
jestem tu. Nagle wchodzi kotuś.
- Wyspałaś się słonko- musną
moje usta,
- Tak, a właściwie, gdzie
jesteśmy- spytałam jak blondynka,
- W samolocie – odpowiedział
również głupawo,
- To to ja wiem, gdzie
lecimy- krzyknęłam na niego,
- Do Egiptu- zrobił
łobuzerski uśmieszek,
- Zwariowałeś, przecież tam
są zamieszki- znowu na niego krzyczałam,
- Lecimy do mojego kumpla,
nie bój się- przytulił się,
- Założę się że nie
spakowałeś mi wszystkiego- zrobiłam minę jakbym miała go zabić,
- Nie, ale mam za to to-
pokazał mi swoją kartę kredytową,
- Tam i karta kredytowa
hahaha dobre sobie- zaczęłam się śmiać,
- Może i tam nie, ale
zatrzymujemy się w… ,
- No gdzie cholera-
krzyknęłam,
- W Paryżu, ale nie wiem czy
zasługujesz- powiedział,
- Żartujesz, sobie prawda-
wtuliłam się w jego ramiona,
- Nie o zobacz lądujemy,
zapinaj pasy- powiedział po czym usiadł obok mnie i sam zapiął pas.
Wylądowaliśmy o godzinie
9.33. Pojechaliśmy do jakiejś willi. Alexis poszedł do sklepu sportowego z
jedną kartą, a ja do różnych i pokupowałam to:
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
·
Na razie to
wszystko co sobie kupiłam, ale postanowiłam kupić coś jeszcze dla Alexisa i to
było to
·
·
·
No i to były
wszystkie moje zakupy umówiliśmy się, że spotkamy się pod wieżą, wiadomo jaką.
Wjechaliśmy na samą górę. Wow można
stamtąd zobaczyć cały Paryż.
- Podoba
się- zapytał,
- Najlepsze,
że jestem tutaj z Tobą- wtuliłam się w jego ciepłe ramiona,
- Kocham
Cię- szepną mi do ucha,
- Ja Ciebie
też- powiedziałam- ale wiesz, że ja za
tydzień idę na studia- jego i mój
uśmiech na twarzy znikł,
- A może morze- klękną- Lauro Mileńska czy
uczynisz mnie najszczęśliwszym człowiekiem na wrzęch świecie- otworzył pudełko
z pierścionkiem
-
… T.. Tak- odpowiedziałam
-
Kocham cię.
Zaczął
mnie namiętnie całować, ludzie stali patrzyli się na nas bili brawo i robili
foty. Wiedziałam, że i tak pójdę na te studia, ale nie tam gdzie miałam, wezmę
studia domowe.
Następnego
dnia ruszyłam znowu na podbój sklepów, musiałam przecież, kupić suknię ślubną.
Chodziłam po wielu sklepach, ale nigdzie nie znalazłam takiej jaka mi się
wymarzyła. Aż w końcu zaszłam do
obskurnego butiku i tam ją znalazłam
·
Tak w niej
wyglądałam- wzięłam :D.
************************************************************************************************************************************************************************
Ślub miał
się odbyć w jakimś miejscu a później na
noc poślubną z powrotem do Paryża. Tak więc wsiadłam do samolotu przygotowanego
specjalnie dla mnie i leciałam nie wiadomo gdzie. Lot był wspaniały, samolot
był przygotowany na gości a chmury białe, nie mogłam się doczekać kiedy już będę więc wymyślałam wiersz
- Nie tak
nie może być- mówiłam do siebie w myślach,
- Nie tak
nie pasuje- miałam mętlik w głowie,
- Co j atu
pisze- pytałam sama siebie.
Aż w końcu
powstał taki efekt-
Ślub
To dla niego, a to dla
niej,
Dwie obrączki się spotkały,
Na dwie ręce powskakiwały,
Wywołały hormon szczęścia,
Brawa, gwizdy i życzenia,
Jak i pocałunek małżeństwa
Dotarłam, a jednak Egipt śliczne przyjęcie dużo gości, rodzina,
piłkarze, sławy, reporterzy. Wszystko się potoczyło powiedziałam Tak on też.
- Możecie się pocałować- powiedział ksiądz,
Zrobiło mi się czarno przed oczami nic już nie pamiętam.
* z perspektywy
Alexisa*
W nocy ona tak przepięknie spała, nie chciałem
jej budzić, więc sam ją przeniosłem do samolotu po jakiejś godzinie się obudziła.
- Wyspałaś się słonko-zapytałem po czym
musnąłem ją w usta ,
- Tak, a właściwie, gdzie jesteśmy- spytała
jak blondynka,
- W samolocie – odpowiedziałem również
głupawo,
- To to ja wiem, gdzie lecimy- krzyknęła na mnie,
- Do Egiptu- zrobiłem łobuzerski uśmieszek,
- Zwariowałeś, przecież tam są zamieszki-
znowu na mnie krzyknęła,
- Lecimy do mojego kumpla, nie bój się-
przytuliłem ją,
- Założę się że nie spakowałeś mi wszystkiego-
zrobiła minę jakbym miała mnie zabić,
- Nie, ale mam za to to- pokazałem jej moją kartę
kredytową,
- Tam i karta kredytowa hahaha dobre sobie-
zaczęła się śmiać,
- Może i tam nie, ale zatrzymujemy się w… ,
- No gdzie cholera- krzyknęła,
- W Paryżu, ale nie wiem czy zasługujesz-
powiedziałem,
- Żartujesz, sobie prawda- wtuliła się w moje
ramiona,
- Nie o zobacz lądujemy, zapinaj pasy-
powiedziałem po czym usiadłem obok niej i sam zapiąłem pas.
Wylądowaliśmy o godzinie 9.33. Pojechaliśmy do
mojego drugiego kumpla willi. Ja poszedł do sklepu sportowego jak ona myślała
(tak naprawdę do jubilera) z jedną kartą, a ona do różnych.
*****************************************************************************************************************************************
Szukałem tego właściwego pierścionka, żaden mi
nie pasował, szukałem też obrączek. Miałem to na głowie chodziłem pod presją,
to jeszcze fani robili sobie ze mną zdjęcia, ahhhh. W końcu natrafiłem do
jubilera gdzie spodobał mi się ten pierścionek zaręczynowy- kupiłem go
Kupiłem jeszcze obrączki
Miałem nadzieje że się jej spodobają.
No i to były wszystkie moje zakupy umówiliśmy
się, że spotkamy się pod wieżą, wiadomo jaką. Wjechaliśmy na samą górę. Wow
można stamtąd zobaczyć cały Paryż.
- Podoba się- zapytał,
- Najlepsze, że jestem tutaj z Tobą- wtuliłam
się w jego ciepłe ramiona,
- Kocham Cię- szepną mi do ucha,
- Ja Ciebie też- powiedziałam- ale wiesz, że ja za tydzień idę na
studia- jego i mój uśmiech na twarzy
znikł,
- A
może morze- klękną- Lauro Mileńska czy uczynisz mnie najszczęśliwszym
człowiekiem na wrzęch świecie- otworzył pudełko z pierścionkiem
- … T.. Tak- odpowiedziała
- Kocham cię.
Zacząłem, ją namiętnie całować, ludzie stali
patrzyli się na nas bili brawo i robili foty. Wiedziała, że i tak pójdę na te studia,
ale nie tam gdzie miała, weźmie studia domowe.
*********************************************************************************************************************************
Zamówiłem trzy samoloty dla siebie, dla niej i
dla gości. Poleciałem szybciej od Laury o 3 godziny, żeby wszystko przygotować
i przymierzyć mój garnitur.
Pasował idealnie. Goście dotarli. Były sławy
rodziny znajomi i oczywiście reporterzy. Dotarł też ksiądz. Zaplanowałem że po
pocałunku wezmę moje kochanie na ręce i wskoczę do basenu. Gdy dotarła Laura
podszedł ksiądz coś tam gadał ale żadne z nas go nie słuchało. Powiedzieliśmy
sobie Tak.
- Możecie się pocałować- powiedział ksiądz
- Laura co się dzieje- zapytałem,
Nic nie odpowiadała zemdlała…
*********************************************************************************************************************************
Proszę o komentarze to mnie motywuje do dalszego tworzenia.
środa, 11 września 2013
Ile was jest
Chce zobaczyć ile was jest jeśli będzie chociaż trochę ponad 10
daje kolejny post
więc każda osoba która to przeczyta proszona o komka
400 wejść
WOW 400 wejść to dla mnie bardzo duże osiągnięcie, ale nadal nie wiem czy nie zawieszeale dzięki wam
wtorek, 10 września 2013
haha
Haha
Sobie dziś czytam jakieś opowiadanie i był link. No dobra to wejdę. Do teraz się brecham z tego. Jak tylko to włączam to się brecham. Kto ze mną się brecha? xD
http://fc08.deviantart.net/fs70/f/2012/097/3/a/bounce_up_and_down_anim_by_griffsnuff-d4vclcg.swf
http://fc08.deviantart.net/fs70/f/2012/097/3/a/bounce_up_and_down_anim_by_griffsnuff-d4vclcg.swf
poniedziałek, 9 września 2013
Zawieszam (może)
Wiem, że mało osób czyta tego bloga więc nie żal mi go zawiesić
chyba że jakiś komentarzyk i więcej obserwatorów
liczę na komentarze macie czas do końca tygodnia
chyba że jakiś komentarzyk i więcej obserwatorów
liczę na komentarze macie czas do końca tygodnia
niedziela, 8 września 2013
Rozdział 5
Stał on.
- Gdy tylko się dowiedziałem, że tu jesteś przyleciałem- powiedział,
- Odwal się Michał, mam chłopaka- odparłam,
- Kotku coś się stało- zapytał Alexis,
- Nie słonko ten ktoś już idzie- od powiedziałam wtulają się do mojego księcia z bajki.
Wtedy Michał podbiegł złapał mnie za rękę był już blisko moich ust a ja byłam jak sparaliżowana. Nagle widzę leży na ziemi i jest zwinięty w kulkę, moje słońce wzięło mnie na ręce i położyło na kanapie w salonie.
Widziałam jak bierze telefon i wykręca numer na policję, nie mogłam nic zrobić leżałam jak manekin.
Czuje jakiś zastrzyk.... (więcej nie pamiętam)
- Wyglądasz bosko- uśmiechną się łobuzersko,
- Dzięki za ciuchy- wtuliłam się,
Wziął mnie na ręce i wyprowadził ze szpitala do limuzyny. Podjechaliśmy do jego domu, gdzie stało wiele ludzi, nie zdziwiło mnie to, przecież mieszka tu gwiazda piłki nożnej. Przedostaliśmy się do środka, gdzie zobaczyłam całą drużynę FC Barcelony i.... najlepsze Taylor Swift. Po prostu Alexis urządził mi imprezę. Był wielki tort z 18 świeczkami, zdmuchnęłam je. Impreza trwała długo, świetnie się, bawiliśmy, a raczej ja nie wiem jak inni, ale myślę, że na pewno dobrze. Na koniec dostałam od nich prezent, otworzyłam była to sukienka o taka.
Bardzo mi się podobała, ona jest śliczna. Dostała numery telefonów do każdego piłkarza który był na imprezie i od Taylor, oczywiście. Postanowiłam, że zrobię mojemu tygryskowi niespodziankę.
Poszłam do kuchni zrobiłam pyszną sałatkę grecką i wystawiłam szampana i dwie lampki i zapaliłam świece.
Zawołałam go zjedliśmy tą romantyczną kolację napiliśmy się szampana. Szłam już w kierunku sypialni i zobaczyłam jak Alexis zamyka ją na klucz.
- Co ty robisz- zapytałam,
- Kolejna niespodzianka- znowu zrobił łobuzerski uśmieszek,
- Jaka,
- Zobaczysz- powiedział,
- No proszę powiedz,
- Na pewno chcesz- zaśmiał się,
- Tak chce- odpowiedziałam pewnie,
W tym momencie zdjął z siebie koszulę i zaczął mnie namiętnie całować byłam w siódmym niebie, chciałam żeby to robił. Chwycił mnie na ręce i zaniósł do łazienki. Tam zobaczyłam dżakuzi naokoło płatki róż i wino z dwiema lampkami. Znowu zaczął mnie całować oczywiście z języczkiem. Zaczął zdejmować mi koszulkę, stanik, spodnie i majtki, sam też się rozebrał. Wsiedliśmy do dżakuzi i spędziliśmy tam resztę nocy. Rano ubrałam się w to.
Do godziny 18.30 z misiem oglądałam komedie romantyczne, znaczy ja bo on spał mi na ramieniu.
O 18.30 pojechaliśmy na stadion i poszliśmy do loży dla vipów. Była już cała drużyna. Na początku chłopacy rozmawiali trochę z trenerem, ale potem była niezła zabawa. Gdzieś o 24 zobaczyłam jak jakaś laska, przystawi się to mojego chłopaka, byłam wściekła. On był już trochę bardziej pijany i niewiadomo co mu strzeli do głowy. Podeszłam do nich i zaczęłam rozmowę.
- Odwal się od mojego chłopaka- powiedziałam do niej,
- Słonko uspokój się- powiedział,
- Wychodzę, jeśłi nie przyjdziesz to koniec z nami.
Wyszłam ze stadionu, tam stali dziennikarze i pytali o wczesne wyjście z imprezy, nie chciałam odpowiadać.
Ktoś złapał za rękę i w tulił do siebię.
- Słonko posłuchaj to tylko moja siostra- zaśmiał się,
- Przepraszam, nie wiedziałam- zrobiło mi się głupio,
- Nic się nie stało- odpowiedział.
Robiliśmy jeszcze parę póz dla fotografów. Na końcu mnie pocałował i wróciliśmy na imprezę.
- Przepraszam cię, pijanemu chłopakowi nie wiadomo co strzeli do głowy- powiedziałam do jego siostry,
- Nie ma sprawy, też bym tak zareagowała- odpowiedziała.
Wypiliśmy jeszcze trochę i poszliśmy patrzeć jak chłopacy grają mecz przeciwko sobie. Wyglądało to śmiesznie, dużo razy się wywalali, wiadomo byli, nie trochę, tylko bardzo pijani. Pojechaliśmy do domu. Ułożyłam go spać, a sama poszłam się wykąpać i założyłam taką słodką piżamkę
i też poszłam spać. Spało by mi się słodko, gdyby kotek się wykąpał i wziął miętówkę. Rano przygotowałam m strój na trening, a sama ubrałam się w to.
Obudziłam go i dałam ubrania.
- Wstawaj- krzyknęłam,
- Co, gdzie, jak- odpowiedział wystraszony,
- Do łazienki myć się i wkładać strój bo na trening się spóźnisz, już- zaśmiałam się,
- Już pani kapitan- odwzajemnił mój śmiech.
Gdy on się kąpał przygotowałam śniadanie.
- Kotku, nie zasługuje na ciebie- powiedział,
- No właśnie wiem- odparłam.
Zasmucił się.
- Żartuje- zaśmiałam się,
- No ja mam nadzieję- też się zaśmiał,
- A teraz jedz śniadanie, żebyś miał dużo sił,
- Dobrze mamusiu- uśmiechną się.
Jedliśmy w ciszy, gdy nagle zapytał.
- A kto to to był ten chłopak wtedy pod domem- zapytał,
- W zasadzie to nikt, proszę nie rozmawiajmy o nim- odparłam
- Dobrze skoro nie chcesz, ale nie twój drugi chłopak- zapytał,
- Nie, nie musisz się martwić, kocham tylko Ciebie, a o nim nie rozmawiajmy, dobrze- odpowiedziałam,
- No dobrze- zakończył temat.
Dalej już też jedliśmy w ciszy.
Później Alexis pojechał na trening, a ja włączyłam piosenkę One Direction- best song ever.
- Gdy tylko się dowiedziałem, że tu jesteś przyleciałem- powiedział,
- Odwal się Michał, mam chłopaka- odparłam,
- Kotku coś się stało- zapytał Alexis,
- Nie słonko ten ktoś już idzie- od powiedziałam wtulają się do mojego księcia z bajki.
Wtedy Michał podbiegł złapał mnie za rękę był już blisko moich ust a ja byłam jak sparaliżowana. Nagle widzę leży na ziemi i jest zwinięty w kulkę, moje słońce wzięło mnie na ręce i położyło na kanapie w salonie.
Widziałam jak bierze telefon i wykręca numer na policję, nie mogłam nic zrobić leżałam jak manekin.
Czuje jakiś zastrzyk.... (więcej nie pamiętam)
* z perspektywy Michała*
Stałem pod drzwiami ogromnego domu, myślałem po prostu, że to hotel, a tu ona przychodzi z kolesiem z FC Barcelony, gdy nagle okazuje się że to niby je chłopak, chciałem ją pocałować, naglę czuję coś i leżę, następnie przyjechała po mnie policja.
* z perspektywy Alexisa*
Pod moim domem stał jakiś koleś o imieniu Michał, widać było że Laura nie chce go znać. Wtuliła się we mnie, widziałem jak ten koleś chciał ją pocałować, kopnąłem go w jaja i zaniosłem mą kocice na kanapę w salonie. Zadzwoniłem po policję i po karetkę. Lekarze dali jej zastrzyk i zawieźli do pobliskiego szpitala. Teraz ja nie mogłem nic zrobić, przełamałem się i wziąłem jej telefon zadzwoniłem po jej rodziców i brata, by powiedzieć o tym co się stało, następnie sam pojechałem do szpitala. Pytałem lekarzy kiedy wyjdzie, ale żaden nie chciał mi powiedzieć, więc zapytałem o sale. Sala 4 na drugim piętrzę, ale nie czas na odwiedziny, mówili. Nie mogłem wytrzymać bez niej, włamałem się do sali by ją zobaczyć. Przeczytałem że już dziś wychodzi, cieszyłem się jak małe dziecko. Naglę drzwi się otwierają, na pewno lekarz, usiadłem po prostu na krzesełku przy łóżku, byłem już nie taki wesoły bo wiedziałem, że będę musiał już wyjść. Wchodzą jacyś ludzie, mówią że są rodziną Laury. Ucieszyłem się.
* i już perspektywa Laury*
Czułam, że nie jestem sama, nie wiedziałam gdzie jestem, słyszałam wszystko, życie przelatywało mi przed oczami, myślałam, że się budzę gdy naglę słyszę piiiiiiii, słyszę jak ktoś woła lekarza i to koniec co słyszałam.
Po paru minutach po czułam taki wstrząs. Obudziłam się. Widziałam przy moim łóżku Kotka, mamę, tatę, i Agatę w tuloną w Alana.
- Gdzie ja jestem- zapytałam pół głosem,
- W szpitalu- odpowiedział Alexis ze łzami w oczach,
- ile już tu leżę- znowu zapytałam,
- jesteś tu pierwszy dzień i dziś możesz już wyjść- odpowiedzieli wszyscy chórem.
- Słonko uzgodniliśmy z Agatką, że zostanie u ciebie na tydzień, żeby się tobą opiekować- powiedzieli rodzice,
- Ale ja nie potrzebuję opieki mam tu mojego opiekuna- spojrzałam na Alexisa,
- No nie wiem- powiedziała mama,
- A ja wiem, za miesiąc dopiero do szkoły poradzę sobie, mogę chodzić, a jak coś jest ze mną mój książę z bajki, a teraz sio, chcę zostać tylko z nim, wracajcie do Polski- powiedziałam jednym tchem.
Wyszli, wtedy Alexis dał mi różę i torbę z ubraniami.
- Proszę słonko- powiedział,
- A z jakiej to okazji- jak zwykle pytałam,
- A na przykład z twoich urodzin- zaśmiał się,
- Pamiętałeś,
- A jak inaczej, to nie koniec niespodzianek, leć się ubrać.
Poszłam do łazienki i zobaczyłam nie swoje ciuchy wyglądały o tak,
Zapewne kotuś pomyślał o wszystkim. Wyszłam z łazienki i pobiegłam do sali 4.- Wyglądasz bosko- uśmiechną się łobuzersko,
- Dzięki za ciuchy- wtuliłam się,
Wziął mnie na ręce i wyprowadził ze szpitala do limuzyny. Podjechaliśmy do jego domu, gdzie stało wiele ludzi, nie zdziwiło mnie to, przecież mieszka tu gwiazda piłki nożnej. Przedostaliśmy się do środka, gdzie zobaczyłam całą drużynę FC Barcelony i.... najlepsze Taylor Swift. Po prostu Alexis urządził mi imprezę. Był wielki tort z 18 świeczkami, zdmuchnęłam je. Impreza trwała długo, świetnie się, bawiliśmy, a raczej ja nie wiem jak inni, ale myślę, że na pewno dobrze. Na koniec dostałam od nich prezent, otworzyłam była to sukienka o taka.

Bardzo mi się podobała, ona jest śliczna. Dostała numery telefonów do każdego piłkarza który był na imprezie i od Taylor, oczywiście. Postanowiłam, że zrobię mojemu tygryskowi niespodziankę.
Poszłam do kuchni zrobiłam pyszną sałatkę grecką i wystawiłam szampana i dwie lampki i zapaliłam świece.
Zawołałam go zjedliśmy tą romantyczną kolację napiliśmy się szampana. Szłam już w kierunku sypialni i zobaczyłam jak Alexis zamyka ją na klucz.
- Co ty robisz- zapytałam,
- Kolejna niespodzianka- znowu zrobił łobuzerski uśmieszek,
- Jaka,
- Zobaczysz- powiedział,
- No proszę powiedz,
- Na pewno chcesz- zaśmiał się,
- Tak chce- odpowiedziałam pewnie,
W tym momencie zdjął z siebie koszulę i zaczął mnie namiętnie całować byłam w siódmym niebie, chciałam żeby to robił. Chwycił mnie na ręce i zaniósł do łazienki. Tam zobaczyłam dżakuzi naokoło płatki róż i wino z dwiema lampkami. Znowu zaczął mnie całować oczywiście z języczkiem. Zaczął zdejmować mi koszulkę, stanik, spodnie i majtki, sam też się rozebrał. Wsiedliśmy do dżakuzi i spędziliśmy tam resztę nocy. Rano ubrałam się w to.
Do godziny 18.30 z misiem oglądałam komedie romantyczne, znaczy ja bo on spał mi na ramieniu.
O 18.30 pojechaliśmy na stadion i poszliśmy do loży dla vipów. Była już cała drużyna. Na początku chłopacy rozmawiali trochę z trenerem, ale potem była niezła zabawa. Gdzieś o 24 zobaczyłam jak jakaś laska, przystawi się to mojego chłopaka, byłam wściekła. On był już trochę bardziej pijany i niewiadomo co mu strzeli do głowy. Podeszłam do nich i zaczęłam rozmowę.
- Odwal się od mojego chłopaka- powiedziałam do niej,
- Słonko uspokój się- powiedział,
- Wychodzę, jeśłi nie przyjdziesz to koniec z nami.
Wyszłam ze stadionu, tam stali dziennikarze i pytali o wczesne wyjście z imprezy, nie chciałam odpowiadać.
Ktoś złapał za rękę i w tulił do siebię.
- Słonko posłuchaj to tylko moja siostra- zaśmiał się,
- Przepraszam, nie wiedziałam- zrobiło mi się głupio,
- Nic się nie stało- odpowiedział.
Robiliśmy jeszcze parę póz dla fotografów. Na końcu mnie pocałował i wróciliśmy na imprezę.
- Przepraszam cię, pijanemu chłopakowi nie wiadomo co strzeli do głowy- powiedziałam do jego siostry,
- Nie ma sprawy, też bym tak zareagowała- odpowiedziała.
Wypiliśmy jeszcze trochę i poszliśmy patrzeć jak chłopacy grają mecz przeciwko sobie. Wyglądało to śmiesznie, dużo razy się wywalali, wiadomo byli, nie trochę, tylko bardzo pijani. Pojechaliśmy do domu. Ułożyłam go spać, a sama poszłam się wykąpać i założyłam taką słodką piżamkę
i też poszłam spać. Spało by mi się słodko, gdyby kotek się wykąpał i wziął miętówkę. Rano przygotowałam m strój na trening, a sama ubrałam się w to.
Obudziłam go i dałam ubrania.
- Wstawaj- krzyknęłam,
- Co, gdzie, jak- odpowiedział wystraszony,
- Do łazienki myć się i wkładać strój bo na trening się spóźnisz, już- zaśmiałam się,
- Już pani kapitan- odwzajemnił mój śmiech.
Gdy on się kąpał przygotowałam śniadanie.
- Kotku, nie zasługuje na ciebie- powiedział,
- No właśnie wiem- odparłam.
Zasmucił się.
- Żartuje- zaśmiałam się,
- No ja mam nadzieję- też się zaśmiał,
- A teraz jedz śniadanie, żebyś miał dużo sił,
- Dobrze mamusiu- uśmiechną się.
Jedliśmy w ciszy, gdy nagle zapytał.
- A kto to to był ten chłopak wtedy pod domem- zapytał,
- W zasadzie to nikt, proszę nie rozmawiajmy o nim- odparłam
- Dobrze skoro nie chcesz, ale nie twój drugi chłopak- zapytał,
- Nie, nie musisz się martwić, kocham tylko Ciebie, a o nim nie rozmawiajmy, dobrze- odpowiedziałam,
- No dobrze- zakończył temat.
Dalej już też jedliśmy w ciszy.
Później Alexis pojechał na trening, a ja włączyłam piosenkę One Direction- best song ever.
Gdy kotek wrócił, złożył kilka namiętnych pocałunków na moich ustach, następnie poszedł oglądać telewizje.
O około 19.30 pojechaliśmy na stadion.
- Słonko poradzisz sobie- uśmiechnęłam się,
- Jeśli ty będziesz na pewno- uśmiechną się i pobiegł na murawę.
Alexis strzelił 2 gole i wygrali, cieszyłam się jak małe dziecko.
Na koniec puścili piosęke o taką
Pojechaliśmy do domu poszliśmy do sypialni.
Zaczął mnie całować i zdejmował mi bluzkę
- Ej no taka łatwa nie jestemem
- Sorka - zasmucił się
- Ale dziś jestem twoja tylko się zabespiecz...............
sobota, 7 września 2013
LBA
Cześć. Zostałam nominowana do LBA. Zostałam nominowana przez http://kochacnazawsze.blogspot.com/
bardzo jej dziękuję. I zapraszam na jej bloga:)
''Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za ''Dobrze wykonaną robotę''. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów,więc daje możliwość ich rozpowszechnienia.Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby,która Cię nominowała.Następnie Ty nominujesz 11 blogów (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań.Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.''
Pytania:
1Ulubione zwierzę?
Pies.
2. Jaką gwiazdę chciałbyś/abyś spotkać?
One direction
3.Ulubiony przedmiot w szkole?
WF
4. Masz najlepszego/najlepszą przyjaciółkę/przyjaciela?
Tak przyjaciółkę.
5.Lubisz czytać moje opowiadanie?:P
Lovciam
6.Ulubiony kolor?
Fioletowy
7.Ulubione jedzenie?
Pizza
8. Masz brata/siostrę?
Brata
9.Ile masz lat?
12 lat
10Ulubiona pora roku?
Lato
11. Masz jakieś zwierzę?
Psa Dorę i kota Daysi
Pytania do nominowanych:
1.Czy lubisz zwierzęta?
2.Imię najbardziej ci bliskiej osoby?
3.Czy lubisz język polski.
4. Ile masz wzrostu?
5.Wolisz wieś czy miasto.
6.Co najbardziej lubisz robić?
7.Jaką bajkę najczęściej oglądałeś w dzieciństwie?
8.Ile masz lat?
9.Ulubiony gatunek jedzenia?
10.Czy jesteś typem imprezowicza czy cichej osoby?
11.Czy myłeś dzisiaj zęby?
Blogi, które nominuję:
1.http://youaremyrescue.blogspot.com/2013/08/rozdzia-14.html#comment-form
2. http://newfoundlandseakayaking.blogspot.com/
3.http://kbrucelane.blogspot.com/
4.http://www.awholebunchofings.com/
5.http://thesquidink.blogspot.com/
6.http://mynewfoundlandkayakexperience.blogspot.com/
7.http://stjohnsmom.blogspot.com/
8.http://torbaytoday.blogspot.com/
9.http://ericbartlett-digitalpics.blogspot.com/
10.http://retiringwithlisadeleon.blogspot.com/
11.http://bitstop-nfld.blogspot.com/
bardzo jej dziękuję. I zapraszam na jej bloga:)
''Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za ''Dobrze wykonaną robotę''. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów,więc daje możliwość ich rozpowszechnienia.Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby,która Cię nominowała.Następnie Ty nominujesz 11 blogów (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań.Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.''
Pytania:
1Ulubione zwierzę?
Pies.
2. Jaką gwiazdę chciałbyś/abyś spotkać?
One direction
3.Ulubiony przedmiot w szkole?
WF
4. Masz najlepszego/najlepszą przyjaciółkę/przyjaciela?
Tak przyjaciółkę.
5.Lubisz czytać moje opowiadanie?:P
Lovciam
6.Ulubiony kolor?
Fioletowy
7.Ulubione jedzenie?
Pizza
8. Masz brata/siostrę?
Brata
9.Ile masz lat?
12 lat
10Ulubiona pora roku?
Lato
11. Masz jakieś zwierzę?
Psa Dorę i kota Daysi
Pytania do nominowanych:
1.Czy lubisz zwierzęta?
2.Imię najbardziej ci bliskiej osoby?
3.Czy lubisz język polski.
4. Ile masz wzrostu?
5.Wolisz wieś czy miasto.
6.Co najbardziej lubisz robić?
7.Jaką bajkę najczęściej oglądałeś w dzieciństwie?
8.Ile masz lat?
9.Ulubiony gatunek jedzenia?
10.Czy jesteś typem imprezowicza czy cichej osoby?
11.Czy myłeś dzisiaj zęby?
Blogi, które nominuję:
1.http://youaremyrescue.blogspot.com/2013/08/rozdzia-14.html#comment-form
2. http://newfoundlandseakayaking.blogspot.com/
3.http://kbrucelane.blogspot.com/
4.http://www.awholebunchofings.com/
5.http://thesquidink.blogspot.com/
6.http://mynewfoundlandkayakexperience.blogspot.com/
7.http://stjohnsmom.blogspot.com/
8.http://torbaytoday.blogspot.com/
9.http://ericbartlett-digitalpics.blogspot.com/
10.http://retiringwithlisadeleon.blogspot.com/
11.http://bitstop-nfld.blogspot.com/
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























