piątek, 30 sierpnia 2013

Rozdział 4

 Rano obudził mnie krzyk, Alexis z kimś rozmawiał, nie chciałam go sprawdzać w końcu to tylko kolega, a raczej przyjaciel. Słyszałam jak idzie w kierunku łazienki, więc szybko tam pobiegłam  a on niósł mi śniadanie do łóżka
- Słonko, a w którym ty pokoju zasnęłaś- zaśmiał się ze mnie,
- No wiesz no eee..., chciałam sprawdzić co zrobisz- śmiałam się,
- Chciałaś sprawdzić co zrobię- zrobił łobuzerski uśmiech,
- O tuż to- powiedziałam pewna siebie,
- Tak, tak taka pewna,
- Poczekaj tu.
Pobiegł do swojej sypialni, wrócił się bez koszulki, pomyślałam wow, ale nie dałam po sobie tego poznać, wziął mnie na ręce i zaniósł na swoje łóżko, położył mnie i pyta,
- Chciałaś wiedzieć- znowu łobuzerski uśmieszek,
- Chciałam- hihi.
Zaczął mnie całować dotykać,
- Więcej- zapytał,
- No nie wiem,bo wiesz co usłyszałam w radiu- zaśmiałam się,
- No dawaj- hehe,
- Nie- powiedziałam twardo,
- Zrobił dziwną minę.
Pobiegłam do łazienki i zamknęłam ją wzięłam prysznic ubrałam się w to

Wyszłam Alexis zaniemówił,
- No co?- zapytałam,
- A to się dobrze składa, pójdziesz dziś ze mną na ważną imprezę klubu- nie wiedziałam co powiedzieć,
Chcesz iść z nową zabawką- niech teraz wie że łatwo nie jest,
- Nie posłuchaj, ty jesteś inna niż inne, one się same pchają do łóżka  nie mają  swojego zdania, ty mi się podobasz- powiedział z minką zbitego pieska,
- To fajnie, że ci się podobam, ale ja jestem tylko zwykłą dziewczyną, a ty gwiazdą, nie myśl, że po kilku słodkich słówkach, ja będę jak inne- powiedziałam mu prosto w te piękne oczy,
- Nie myślę tak, nie chce żebyś się zmieniła, proszę bądź moją dziewczyną, proszę spróbujmy,
- Nie chce zepsuć naszej przyjaźni, ja już jutro wylatuję niedługo studia w New Yorku,
- Proszę cię zostań ze mną chociaż jeszcze tydzień,
- To nie takie proste, samolot mam jutro- smutna minka,
- Ja cię moim prywatnym podrzucę, ale proszę zostań moją dziewczyną chociaż na ten tydzień,
Dobrze nie ci będzie, ale boję się, że zakocham się w tobie na zabój i będę musiała już wylatywać,
- Żyj teraźniejszością, a teraz choć- powiedział.
Wsiedliśmy do limuzyny, wypiliśmy po drinku, i weszliśmy na czerwony dywan  fotografowie robili nam zdjęcia, ciągłe te flesze, ahh już wiem jak czują się gwiazdy.
- Kotku choć do środka- złapał mnie za rękę,
- Dobrze mój ty słodziaku- uśmiechnęłam się.
W środku panowała luźna atmosfera, choć muzyka nie ta, więc postanowiłam, to zmienić, kiedy wszyscy odwrócili wzrok  szybko zmieniłam płyty, wszyscy poderwali się do tańca.
- Wow mam rozrywkową dziewczynę- zaśmiał się Alexis,
- A jak?- uśmiechnęłam się,
- Chcesz poznać, piłkarzy?- zapytał,
- Niech to będzie nasz wieczór- powiedziałam,
- Więc zapraszam do tańca.
Poszliśmy tańczyć, byłą też wolna piosenka  chciałam żeby ona się nie kończyła i nagle dzwoni telefon.
- Chol*erka- powiedziałam cicho,
- Co się stało kotku- powiedział męskim głosem,
- Nic zaraz wracam, muszę to odebrać- i wyszłam z klubu, wszyscy reporterzy zaczęli wypytywać o moje wyjście  powiedziałam, że nie będę z nimi rozmawiać i poszłam trochę dalej. Dzwoni jeszcze raz odbieram,
- Czego Michał ty jeszcze chcesz?-pytałam
Chce cię zobaczyć to nie było tak jak myślisz,
- Nie, a ta dziewczyna na lotnisku i ty,
- Jakim cudem to wiesz,
- Wiesz jakbyś pamiętał, że wylatuję to byś wiedział- powiedziałam i rozłączyłam się i poszłam do mojego kotka.
Była już 3 w nocy Alexis był mocno pijany, ja trochę mniej, wyciągnęła go już z imprezy, bo chciałam się już odświeżyć i iść spać  Udało mi się, w domu po długiej kąpieli poszłam do sypialni miśka, przytulił mnie  i po prostu zasną. Rano dałam mu kopa w tyłek rzuciłam niego ubraniami,
- Wstawaj bo się na trening spóźnisz,
- A może szanowna pani ujdzie ze mną
- Bardzo chętnie.
Ubrałam się w to 

Pojechaliśmy na trening, miałam okazję poznać całą drużynę. Trener pozwolił mi zostać. Nagle dostałam w głowę, na szczęście teraz nie upadłam, wzięłam piłkę kopnęłam nikt nie mógł jej odebrać. Po meczu wszyscy podeszli do mnie i pytają jak ja to zrobiłam, nagle Alexis bierze mnie na ręce i mówi,

- No no moje słonko umie coś więcej nisz tylko kopnąć piłkę i zaniósł mnie na rękach pod sam dom. Przed domem stał on....

środa, 28 sierpnia 2013

Rozdział 3

Wybaczcie za te wszystkie błędy, przepraszam
************************************************************************
- Autorką jest La..- chwyciłam zeszyt i wybiegłam,
- Zobaczymy się w szkole.
W domu miałam tysiące myśli, zadawałam sobie tyle pytań, aż w końcu sprawdziłam bloga, uf czyli nic nie wie. Zadzwoniłam po Agatę, zaprosiłam ja na wieczór filmowy.
Usiadłyśmy na kanapie, otworzyłyśmy winko i opowiedziałam jej o tym wszystkim.
- Jak to?- zapytała mnie zdenerwowana,
- Tak to !, na szczęście nie przeczytał do końca,
- Dobra nie krzycz, na pewno nie wie- pocieszała mnie,
- A po za tym coś do niego czuje- powiedziałam ściszonym głosem,
- Uuuuu Laura się zakochała- zaczęła śpiewać,
- Nie śpiewaj tak bo cię zaraz uderzę w nochal- zaśmiałam się,
- Dobra, dobra,
- No a co ty myślisz taka cicha myszka jak ja i taki popularny chłopak, co ty myślisz- zaczęłam się smucić,
- No wiesz twój bat jest popularny, a ja się już zmieniłam i jest nam dobrze,
- Oj dobra koniec tematu, do łóżek wio- przerwała nam mama.
Poszłam się umyć i poszłam spać zaraz do mnie doszła Aga.
Następny dzień w szkole:
Z projektu dostaliśmy po 6-.
Jestem już przy szafkach i słyszę znajomy głos,
- Laura, Laura
- Co ty znowu chcesz?- pytam,
- Ty ja dziś randka,
- A może ja nie chce,
- Chcesz, każda chce,
- A ja nie,
- to chociasz bądź moją dziewczyną- zapytał nie zorientowany,
- Nie!!- krzyknęłam,
- Chociasz na okres próbny ten tydzień,
- Jeśli nie umiesz się ode mnie odczepić masz ten tydzień,
Pocałował mnie a po tym wziął mnie za rękę i zaprowadził do siebie do domu, zaczął mnie całować nie nie mogłam się mu oprzeć, chciałam go odepchnąć ale złapał mnie w tali, żebym nie mogła się mu oderwać, zaczął rozpinać mi guziki w bluscę
- Dość- krzyknęłam- ci tylko chodzi żeby mnie przelecieć, jesteś jak każdy inny pa.
Pobiegł za mną, ale było już za późno, bo wsiadłam do taxówki. Następny dzień był moim wylotem,on o tym dobrze wiedział, gdy wchodziłam już na odprawę zobaczyłam jak całuję się z inną,z łzami pobiegłam na odprawę, szybko mi miną lot do Hiszpanii, byłam tam sama, bo Adze nie chciało się lecieć, choć planowałyśmy to już od dawna. Zajechałam do hotelu, odebrałam kluczyki od pokoju i od razu położyłam się a łóżku i zaczęłam płakać, po pół godzinie stwierdziłam że muszę być twarda. Zeszłam na dół do kawiarni i zamówiłam ciepłą czekoladę, w której topiłam swe smutki. Nagle upadłam na ziemię, bolała mnie głowa i nic więcej nie wiedziałam. Obudziłam się w białej salce. 
- Gdzie ja jestem- zapytałam
- W szpitalu- odpowiedziała mi pewna pani w białym fartuchu- masz gościa,
W tej chwili do sali wszedł Alexis Sanchez
-Przepraszam za tą piłkę którą dostałaś w głowę, naprawdę 

nie chciałem- powiedział piłkarz FC Barcelony,

-Nic się nie stało, byś mógł mnie podwieźdź do tej kawiarni, 

tam jest mój hotel,

- Nie mogę pozwolić, aby taka piękna osoba mieszkała na 

takim zadupiu, weź walizki, przeprowadzasz się do mnie- 

powiedział pewny siebie,

- Nie będę ci wchodzić na głowę,

- Jestem ci to dłużny.

Podjechaliśmy pod wielki dom, z pięknym ogrodem.

- twój pokój jest tam, chyba że wolisz mieć ze mną,

- Nie nie szukam przygód,

- Jak tam chcesz, łazienka jest tam idź się odświesz i zapraszam do jadalni.

Poszłam wziąść długą kąpiel i się przebrałam. Do jadalni 

doprowadził mnie dzwięk dzwoneczka,

- podano do stołu - powiedział,

- w tej chwili włączył romantyczną piosęknę,

- Przerywamy muzykę, żeby nadać komunikat, czy Alexis ma 

nową dziewczynę czy zabawkę na tydzień- powiedziała 

reporterka.

W tej chwili wyłączył radio, a ja pobiegłam do mojego pokoju 

położyłam się  się na łóżko i chciałam iść spać, poczułam jak 

kładzie się obok mnie i mnie przytula, nie miałam już siły go wygonić.


*******************************************************************
Sorka za błędy, ale komputer mi nawala w pisowni i we wszystkim poprawię się


                              OBIECUJĘ


wtorek, 27 sierpnia 2013


Wow jesteście boscy dopiero 2 rozdziały, a tu 100 wejść. Dzięki bez was nic nie osiągnę.



Rozdział 2

Wróciłam do domu zrobiłam codzienne rzeczy i poszłam spać.
*************************************************
Następny dzień w szkole-
To samo- do szafki po książki i na lekcję.
Pierwszą lekcją jest biologia na które siedzę sama bo za dużo gadam.
Na lekcji-
- Witam , dziś opowiem wam o waszym zadaniu na następną lekcję, nie będzie ono trudne. Najpierw połączyłam was w pary, na tablicy wisi lista. Zanie będzie polegało na tym abyście opisali role ojca i matki w rodzinie, a także zagrali ich rolę.
Dzwoni dzwonek, który jest dla mnie wybawieniem, nienawidzę tej facetki. Podeszłam do tablicy jak już zostałam sama w klasie, patrzę
- Nieeee!!!- chyba na korytarzu było słychać mój krzyk, nie chce być z nim, z tym popularnym (Michał Janowski) nagle słyszę męski głos odwracam się a tam,
- Cześć piękna, wyszło że my razem robimy ten projekt spotkajmy się dzisiaj u mnie to mój adres i numer pamiętaj o godzinę 18.00- mówił takim męskim głosem i dał mi karteczkę,
- Odwal się ode mnie, spotkamy się raz zrobimy szybko projekt i koniec pa- wyszłam.
*************************************************
W domu-
- Mamo już jestem odrobię lekcję i wyjdę do kolegi spoko?- powiedziałam mamię.
Odrobiłam lekcję wydrukowałam Parę notek przebrałam się  bo przeciecz nie mogłam iść w tym samym.

Szłam do niego zapatrzyłam się w niebo,
- Ałł- ktoś mnie popchną i upadłam na ziemię, na szczśecie się nie pobrudziłam, wstałam i dopiero teraz spojrzałam w górę,
- Witam pannę za czepialską, klejącą- mówiła Amanda,
- Czego chcesz, nie dosyć, że muszę cię widzieć w szkole to jeszcze tu- mówiłam szybko,
- Jedno polecenie odwal się od mojego chłopaka!!- krzyknęła,
- Kogo?
-  Oj ty nie zgrywaj niewiniątka, Michał- Powiedziała i odeszła.
*************************************************
Dzwonię do bramki- nic, jeszcze raz dzwonię otwiera mi Michał
- Zapraszam do środka- powiedział.
Wchodzą do środka poczułam zapach wody  kolońskiej, idę i naglę potknęłam się o dywan, ale nie leżę na podłodze, ktoś mnie złapał tym ktosiem był Michał, patrzyłam w jego czarne oczy i nie mogłam się oderwać, ale w końcu zapytał,
- Nic ci nie jest- pytał,
- E nie- otrząsnęłam się,
- To choć do mojego pokoju.
Pokój był mały ale zrobiony bosko.
- Tu masz notatki na brystolu zostało ci nauczyć się swojej roli i mowy do prezencji,
- Okej śliczna- mówił,
- Przestań tak do mnie mówić- oparłam się o ścianę,
- Nie przestanę.
Naglę poczułam ego wargi na moich wargach, nie chciałam tego robić, ale straciłam kontrole nad ciałem, Jenak udało mi się go odepchnąć.
- Słyszałam, że masz dziewczynę- gotowało się we mnie,
- Nie- odparł po prostu,
- Wiesz Amanda mnie dziś zaczepiła, że jesteś jej- zaśmiałam się,
- Poczekaj 5 minut- powiedział po czym bez trosko wyszedł.
Usiadłam na jego łóżku, patrze coś z pod poduszki wystaję, wyciągnęłam to, przeciecz to mój pamiętnik i moje wpisy na bloga.
- Już jestem staną w drzwiach,
- Co to jest?
- A to pamiętnik takiej dziewczyny co piszę fajnego bloga, akurat miałem sprawdzić kto jest autorką- wziął zeszyt z wpisami- autorką jest La...
C.D.N
*************************************************

C.D.N za 5 komci proszę o komutowanie jeśli przeczytałeś/aś.

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Rozdział 1

Witam wszystkich czytelników mam nadzieję będę z wami do końca czyli prowadzę bloga do końca pozdrawiam
***************************************************
Rano słyszę  krzyk-
- Lura, Laura wstawaj!!!,
- Jeszcze 5 minut auiyer- coś tam mamrotałam,
- Jakie 5 minut za pół godziny szkoła.
Wstaje i widzę w moim pokoju kochanego braciszka.
- Won z mojego pokoju, ile razy mam powtarzać żebyś tu nie wchodził!!!- krzyczałam na niego,
- A może coś tu ciekawego trzymasz, że tak mnie wyganiasz?-śmiał się,
-Won!!- wyganiałam go.
Wyszedł, na szczęście. Wzięłam szybko ubrania spojrzałam na zegarek, za dwadzieścia minut szkoła. W szkole sami popularni, jak do takiej szkoły chodzić jak ja się pytam. Pobiegłam szybko do łazienki, odświeżyłam się ubrałam w to.

  Zeszłam do kuchni, wzięłam pudełko ze śniadaniem, włożyłam do plecaka i pobiegłam do samochodu. Gdy dojechałam do szkoły. Super jeszcze 5 minut a ja mam książki w szawcę, przecisnęłam się jakoś,  nie było to łatwe w tak zatoczonym korytarzu. Klasę miałam już blisko, jest zdążyłam. Nagle słyszę znajomy głos to Aga mnie woła.
- Hej Laura!!!!- krzyczała,
podeszłam do niej i zaczynam rozmowę-
- Hej możesz ciszej, boli mnie głowa, nie wsysam się, a na dodatek siedziałam do drógiej w nocy nad blogiem- coraz bardziej ściszałam głos,
- Dobra, dobra nikt się niedowie, że to ty go piszesz,
- No ja mam nadzieję- zaśmiałam się.
Zadzwonił dzwonek, myślałam, że gowa mi pęknie.
Na lekcji-
- Witam młodzierz, dziś chcem zobaczyć wasze zeszyty- mówiłą nauczycielka.
Rozpakowywałązałąm  się, spojrzałąm w góre, zobaczyłąm jak nauczycielka stoi nademną i się śmieje.
- Droga panno, odczego to jest zeszyt?- śmiałą się ze mnie,
- Przepraszam najmocniej, nie zauważyłam- myślałam że zapadne się pod ziemię.
Przez całą lekcje siedziałam cicho, a cały dzień w szkole jakoś minął.

*********************************************************************************
Dzięki za przeczytanie następny rozdział za 2 komcie i sorka za błędy staram się żeby ich nie było.

niedziela, 25 sierpnia 2013

Bohaterowie

                       


                                  Bohaterowie

Laura Mileńska


Cicha 17-latka, ma marzenie                                  

o zostaniu pisarką. Jej hobby

jest pisanie bloga " Moja 

Przyjaciółka Dziewczyną

Mojego Brata!!". Jest dobrą

uczennicą. Przyjaźni się z Agatą.

Alan Mileński

 

18-letni chłopak, który lubi chodzić

na imprezy, lecz kocha 

też pomagać swojej siostrze,

która często pakuje się w tarapaty.

Gra w szkolnej drużynie piłkarskiej.

Jego dziewczyną jest najlepsza koleżanka 

siostry- Agatka.

Agata Starnowska

 

Miła 17- letnia dziewczyna

ze szczerym uśmiechem.

Chodzi do klasy z Laurą

jej najlepszą przyjaciółką.

Jej hobby to latanie po centrum handlowym

z najką ( najlepszą przyjaciółką)

i plotkowanie z nią.

Amanda Sofecka

 

Jak zwykle musi być osoba,

która wszystko psuje.

Jest z tej samej klasy co Laura,

Agata i Michał.

Jest byłą  Michała i najpopularniejszą

dziewczyną w szkole.

Ma 17 lat.

Michał Janowski

 

Ma 17 lat. Bogatych rodziców

i wielką popularność w szkole

ma wszystkie dziewczyny co chce,

ale nie Laurę.

*********************************************************

Towszyscy bohaterowie jak na początek postaram się jak 

będzie ich więcej pododawać zdjęcia.