wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozdział 2

Wróciłam do domu zrobiłam codzienne rzeczy i poszłam spać.
*************************************************
Następny dzień w szkole-
To samo- do szafki po książki i na lekcję.
Pierwszą lekcją jest biologia na które siedzę sama bo za dużo gadam.
Na lekcji-
- Witam , dziś opowiem wam o waszym zadaniu na następną lekcję, nie będzie ono trudne. Najpierw połączyłam was w pary, na tablicy wisi lista. Zanie będzie polegało na tym abyście opisali role ojca i matki w rodzinie, a także zagrali ich rolę.
Dzwoni dzwonek, który jest dla mnie wybawieniem, nienawidzę tej facetki. Podeszłam do tablicy jak już zostałam sama w klasie, patrzę
- Nieeee!!!- chyba na korytarzu było słychać mój krzyk, nie chce być z nim, z tym popularnym (Michał Janowski) nagle słyszę męski głos odwracam się a tam,
- Cześć piękna, wyszło że my razem robimy ten projekt spotkajmy się dzisiaj u mnie to mój adres i numer pamiętaj o godzinę 18.00- mówił takim męskim głosem i dał mi karteczkę,
- Odwal się ode mnie, spotkamy się raz zrobimy szybko projekt i koniec pa- wyszłam.
*************************************************
W domu-
- Mamo już jestem odrobię lekcję i wyjdę do kolegi spoko?- powiedziałam mamię.
Odrobiłam lekcję wydrukowałam Parę notek przebrałam się  bo przeciecz nie mogłam iść w tym samym.

Szłam do niego zapatrzyłam się w niebo,
- Ałł- ktoś mnie popchną i upadłam na ziemię, na szczśecie się nie pobrudziłam, wstałam i dopiero teraz spojrzałam w górę,
- Witam pannę za czepialską, klejącą- mówiła Amanda,
- Czego chcesz, nie dosyć, że muszę cię widzieć w szkole to jeszcze tu- mówiłam szybko,
- Jedno polecenie odwal się od mojego chłopaka!!- krzyknęła,
- Kogo?
-  Oj ty nie zgrywaj niewiniątka, Michał- Powiedziała i odeszła.
*************************************************
Dzwonię do bramki- nic, jeszcze raz dzwonię otwiera mi Michał
- Zapraszam do środka- powiedział.
Wchodzą do środka poczułam zapach wody  kolońskiej, idę i naglę potknęłam się o dywan, ale nie leżę na podłodze, ktoś mnie złapał tym ktosiem był Michał, patrzyłam w jego czarne oczy i nie mogłam się oderwać, ale w końcu zapytał,
- Nic ci nie jest- pytał,
- E nie- otrząsnęłam się,
- To choć do mojego pokoju.
Pokój był mały ale zrobiony bosko.
- Tu masz notatki na brystolu zostało ci nauczyć się swojej roli i mowy do prezencji,
- Okej śliczna- mówił,
- Przestań tak do mnie mówić- oparłam się o ścianę,
- Nie przestanę.
Naglę poczułam ego wargi na moich wargach, nie chciałam tego robić, ale straciłam kontrole nad ciałem, Jenak udało mi się go odepchnąć.
- Słyszałam, że masz dziewczynę- gotowało się we mnie,
- Nie- odparł po prostu,
- Wiesz Amanda mnie dziś zaczepiła, że jesteś jej- zaśmiałam się,
- Poczekaj 5 minut- powiedział po czym bez trosko wyszedł.
Usiadłam na jego łóżku, patrze coś z pod poduszki wystaję, wyciągnęłam to, przeciecz to mój pamiętnik i moje wpisy na bloga.
- Już jestem staną w drzwiach,
- Co to jest?
- A to pamiętnik takiej dziewczyny co piszę fajnego bloga, akurat miałem sprawdzić kto jest autorką- wziął zeszyt z wpisami- autorką jest La...
C.D.N
*************************************************

C.D.N za 5 komci proszę o komutowanie jeśli przeczytałeś/aś.

1 komentarz:

  1. Nie przeczytałam z powodu błędów. Tak raziły, iż po prostu nie dałam rady. Trochę za mało napisane.

    OdpowiedzUsuń